Gorące tematy: Smoleńsk Akcja Windykacja Praca-porady Konkurs satyra Sklep Prasówka NE TV Nowy Ekran TV NE YT RSS
2 posty 5 komentarzy

Zapiski Moherowego Kapelusza

Ewagriusz - Moherowy Kapelusz, bo nie mieszczę się w zwyczajowych podziałach. Rozglądam się wokoło siebie, starając się zachować zdrowy rozsądek.

Jaruzelski na beatyfikacji? W oparach absurdu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przygotowywałem inny temat,  ale do tego, co przeczytałem m.in. na portalu deon.pl warto się odnieść.

 

Z sondażu Instytutu Badania Opinii Homo Homini wynika, że zdaniem 61 procent ankietowanych prezydent Komorowski powinien zaprosić generała na uroczystości beatyfikacji Jana Pawła II.

 

Nasuwa mi się w związku z tym kilka uwag i pytań.

 

Przede wszystkim, czy badania te są wiarygodne. Każdy, kto śledzi - niekoniecznie tak pilnie, jak miłościwie nam panujący Donald Tusk et consortes - wyniki badań, że potrafią one pokazać w tym samym czasie wyniki znacząco różne. No i jak się mają do wyników wyborów na przykład.  Temat ten zasługuję na oddzielną notkę, ale juz teraz można napisać, że wyniki takie są w najlepszym przypadku niezbyt wiarygodne.

 

Załóżmy jednak, że mimo wszystkich, uzasadnionych wątpliwości wyniki te trafnie pokazują stan ducha Polaków. Jaruzelski ma pojechać na beatyfikację jako były prezydent. (Kwestię osobistej wiary czy niewiary generała pomijam, ponieważ nie ma ona, moim zdaniem, znaczenia w tej akurat sprawie).

Zaproszenie byłoby usprawiedliwione, gdyby:

- Jaruzelski dążył z całego serca do przekształcenia podległej Związkowi Sowieckiemu Polski w kraj niepodległy, a ustroju komunistycznego w - napiszę w uproszczeniu – demokratyczny,

- nie ciążyły na nim zarzuty o zbrodnie przeciw własnemu narodowi. Warto przypomnieć, że stał na czele państwa w tym samym czasie, kiedy zamordowano bł. ks. Popiełuszkę. W naprawdę demokratycznym państwie były odpowiedzialny, przynajmniej politycznie, również za to,

-  nie wspominam już o kwestii bycia agentem sowieckiej bezpieki.

 

Ujmując to krótko, trzeba by udowodnić, że Jaruzelski jest Konradem Wallenrodem, a nie komunistycznym sługą Moskwy, żeby "nie było sprawy". Założenie, że wszystko jest normalnie, że było on takim samym politykiem, jak - powiedzmy - Bielecki, albo Kaczyńscy, albo Tusk, albo nawet Wałęsa czy Kwaśniewski, to nieporozumienie.

 

Z czego może ono wynikać? Może warto przypomnieć, że jesteśmy narodem, który w czasie II wojny światowej nie tylko stracił kilka milionów obywateli, ale którego elita - dzięki zgodnym w tej mierze wysiłkom Niemców i Rosjan - powędrowała do piachu lub musiała wyemigrować. Zaś pozostali ci, którzy pozostali, zostali poddani swego rodzaju praniu mózgów. Czy naprawdę łatwo się z tego "otrząsnąć"?

Można oczywiście przyjąć postawę: Oczywiście, to mnie nie dotyczyć w najmniejszym nawet stopniu.

Czy komunizm miał swoją Norymbergę?

Czy gruba kreska, wbrew intencjom Mazowieckiego, przyznam, nie zaczęła oznaczać swego rodzaju "wielkiej amnestii"?

Tak wiem, przecież nawet ostatnio wyświetlają w kinach "Czarny czwartek". Niejedno zrobiono. Ale czy to wystarcza?

Bo przecież nadal GENERAŁ (atencja i szacunek) Jaruzelski jest bohaterem, a PUŁKOWNIK (pogarda lub przynajmniej niesmak) Kukliński jest zdrajcą i nie ma o czym dyskutować.

 

Podsumowując. Prezes Homo Homini uznał, że przeciwnikami zaproszenia Jaruzelskiego są osoby o poglądach konserwatywnych. A ja mam nadzieję, że nie tylko konserwatyści posiadają odrobinę przyzwoitości i zdrowego rozsądku. I że proces zmian w świadomości nas, mieszkańców państwa "postkolonialnego" będzie powoli posuwał się naprzód.

Miedzy innymi dzięki temu, co pozostawił po sobie Jan Paweł II. Ale to już zupełnie inna historia.

P.S. Ten wpis naprawdę nie jest głosem w wojnie PO przeciw PiS i odwrotnie. Słowo Moherowego Kapelusza.

KOMENTARZE

  • Bandyci z podległego tow. Jaruzelskiemu SB współdziałali z sowieckimi nadzorcami zamachu na JPII
    Wszystkie służby specjalne podległe sowieckiemu agentowi sowieckiej Informacji Wojskowej — tow. Jarrozelskiemu — współdziałały z bandytami z sowieckich służb specjalnych w zbieraniu materiałów o Janie Pawle II.

    Każdy z tych materiałów służył przygotowaniom do zamachu na JPII...

    Jak teraz wiadomo, agent wywiadu PRL (a tym samym sowieckiego) Tomasz Turowski, który był bardzo blisko osób pracujących dla JPII — był obecny w Rzymie w czasie sowieckiego zamachu na Jana Pawła II...
  • @Andy-aandy
    Ale podobno mamy się zająć nowymi, bieżącymi problemami.
  • może polecą i nie wrócą....
    wydaje ci się, że tam na placu nie będzie morderców, katów i zwykłych koorew?
    oddzielmy osobę JPII od tej "uroczystości"
    dla mnie zakrawa to na pop kulturę, w sam raz dla celebrytów
    żaden z nich nie przyjął nauk JPII jako własnych, zatem rozdzieranie szat akurat teraz nie ma, jak dla mnie, większego sensu
  • Jaruzelski na beatyfikacji: pod jednym wszelako warunkiem, że towarzysz generał będzie tam prowadzony na łańcuchu za rydwanem
    Przy okazji, skoro już jestem przy głosie: uważam, że obecność Wojciecha Jaruzelskiego na ceremonii beatyfikacji Jana Pawła II to świetny pomysł, pod jednym wszelako warunkiem, że towarzysz generał będzie tam prowadzony na łańcuchu za rydwanem, jako żywy przykład triumfu beatyfikowanego.

    W każdej innej roli jest tam zupełnie zbędny.

    ____________________
    Za: http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/03/06/czas-przekluwania-balonow/
  • @gallux
    Myślę, że to jednak poważniejszy problem. Po pierwsze, nie tylko brak rozliczenia, ale wręcz promocja. "Bądź cwany, zajdź wysoko, a wszystko Ci ujdzie". Po drugie wyraźny sygnał, że "bywszy" (no, nie do końca właśnie) reżim nie był taki zły.

OSTATNIE POSTY

więcej